Drodzy forumowicze !
Mam pytanie czy jest gdzieś napisane czarno na białym kiedy człowiek powinien byc ochrzczony w niemowlęctwie czy wieku który pozwoli mu to pamiętać?? Ponieważ spotkałam się z przypadkiem rodziców katolików wiodących pełne miłości zycie są blisko Boga ale nie ochrzcili dzieci ponieważ chcieliby by te pamiętały ten wazny dla nich moment?
Czy to dopuszczalne czy nie jest to grzech? osobiście uważam że jest, ale chciałabym te kwestię przeanalizować ..dzięki i pozdrawiam
Drodzy forumowicze !
Mam pytanie czy jest gdzieś napisane czarno na białym kiedy człowiek powinien byc ochrzczony w niemowlęctwie czy wieku który pozwoli mu to pamiętać?? Ponieważ spotkałam się z przypadkiem rodziców katolików wiodących pełne miłości zycie są blisko Boga ale nie ochrzcili dzieci ponieważ chcieliby by te pamiętały ten wazny dla nich moment?
Czy to dopuszczalne czy nie jest to grzech? osobiście uważam że jest, ale chciałabym te kwestię przeanalizować ..dzięki i pozdrawiam
Dotychczas uważano,że dziecko,które umrze i nie zostanie ochrzczone - nie idzie do Nieba.
Słyszałam od kogoś (ale podkreślam,że bardzo nie jestem tego pewna) że nastąpiła mała zmiana w tym temacie. Dotychczas uważano,że dziecko,które umrze i nie zostanie ochrzczone - nie idzie do Nieba. A teraz miało się to zmienić. Wiecie coś o tym? Z Bogiem
Jeśli zabiera z tego świata dziecko jeszcze nieochrzczone, to nie wierzę, by je Potępił.
Nie można przeciwstawiać prawa kanonicznego czy katechimu wobec Boga. Grozi to banalizowaniem wiary poprzez usprawiedliwiane wszelkich niegodziwości powszechną amnestią miłosiernego Boga.
Pan Bóg jest miłosierny, ale i sprawiedliwy, który za dobro wynagradza, a za zło karze (Główne prawdy wiary). Za co miałby karać nieochrzczone dzieci?
Czasem decydują o tym inni..aborcja
Drodzy forumowicze !
Czy to dopuszczalne czy nie jest to grzech? osobiście uważam że jest, ale chciałabym te kwestię przeanalizować ..dzięki i pozdrawiam
Cytat:
Pan Bóg jest miłosierny, ale i sprawiedliwy, który za dobro wynagradza, a za zło karze (Główne prawdy wiary). Za co miałby karać nieochrzczone dzieci?
O ile się orientuję, to ta prawda wiary została akurat wykreślona z kanonu głównych prawd wiary i w obecnym katechiźmie jej nie ma..Jeśli się mylę - to mnie popraw.
O ile się orientuję, to ta prawda wiary została akurat wykreślona z kanonu głównych prawd wiary i w obecnym katechiźmie jej nie ma..Jeśli się mylę - to mnie popraw.
To mi nowina. Nic o tym nie słyszałem. OPOKA podaje wersję starą http://www.opoka.org.pl/n...podstawowe.html
ale to może strasznie konserwatywny portal bo w dekalogu zostawili tez "nie cudzołóż"
chrzczenie dzieci przez ludzi niewierzących
Jeżeli świadomie tego nie zrobiła,to w świetle Pisma,sam chrzest (do tego udzielony w stanie nieprzytomnym) nie otworzy jej bram Nieba.
Z Bogiem
Marborneo, czy w takim razie chrzczenie dzieci niewierzących rodziców jest nieprawne
Marborneo, czy w takim razie chrzczenie dzieci niewierzących rodziców jest nieprawne? Czy chrzest wobec nich nie zaistniewa?
A co z rodzicami, którzy są ochrzczeni, mają sakramenty, ale są niewierzący..Chrzest ich dzieci też jest nieważny..???
Chrzest
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
(Mt 28,19)
Chrzest jest pierwszym sakramentem. Przed chrztem bowiem nie można przyjąć żadnego Sakramentu.
Chrzest jest też najpotrzebniejszym sakramentem. Kto bowiem nie przyjmie sakramentu chrztu, nie może uzyskać zbawienia według słów Pana Jezusa: „Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i Ducha Świętego, nie może wejść do Królestwa Bożego” (J 3,5). Kościół katolicki udziela chrztu świętego, posłuszny rozkazowi Zbawiciela: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (Mt 28, 19).
Człowiek dorosły, który bez własnej winy nie może przyjąć chrztu, może być zbawiony; musi jednak pragnąć chrztu, a przynajmniej pragnąć spełniać we wszystkim wolę Bożą. To pragnienie połączone z doskonałym żalem za grzechy, nazywamy chrztem pragnienia.
Człowiek nieochrzczony, który poniesie śmierć męczeńską za Chrystusa, będzie również zbawiony. Tę śmierć męczeńską nazywamy chrztem krwi.
Sakramentu chrztu udzielają w sposób uroczysty biskupi i kapłani, a za ich zezwoleniem także diakoni. W nagłej potrzebie może ochrzcić każdy człowiek, nawet niechrześcijanin, musi mieć jednak zamiar czyli intencję rzeczywiście ochrzcić, czyli spełnić to, co spełnia Kościół udzielając chrztu świętego.
Do chrztu uroczystego, którego udziela biskup, kapłan lub diakon, używa się wody zwykłej, którą poświęca się przed samym chrztem. W razie nagłego wypadku można użyć zwykłej nie poświęconej wody.
Chrzest daje łaskę uświęcającą, a tym samym gładzi grzech pierworodny, u dorosłych zaś także wszystkie grzechy przed chrztem popełnione; odpuszcza również całą karę za popełnione przed chrztem grzechy, tak doczesną jak i wieczną. Dlatego słusznie nazywamy chrzest, Sakramentem Odrodzenia w Chrystusie. Przez chrzest stajemy się członkami Kościoła Chrystusowego i możemy korzystać ze wszystkich łask, jakie Pan Jezus zostawił w Kościele, a które są nam potrzebne do uświęcenia się. Chrzest wyciska wreszcie na duszy ludzkiej znak czyli znamię. Dlatego chrzest można przyjąć tylko raz w życiu.
Chrzest może przyjąć każdy nieochrzczony, tak niemowlę, jak i dorosły człowiek. Człowiek dorosły musi pragnąć przyjąć ten Sakrament, poznać główne prawdy wiary Chrystusowej i uwierzyć w te prawdy, a także wzbudzić żal za grzechy przed chrztem popełnione.
Przy chrzcie otrzymujemy imię Świętego, który ma być nam w życiu wzorem i patronem.
Rodzicami chrzestnymi mogą być tylko praktykujący katolicy, którzy przyjęli sakrament bierzmowania. Mają oni wraz z rodzicami naturalnymi dbać o katolickie wychowanie swego chrześniaka, a także powinni być świadkami przy bierzmowaniu.
Obrzędy chrztu mogą się odbywać w czasie Mszy świętej, podczas której rodzice i chrzestni powinni przystąpić do Komunii świętej albo poza Mszą świętą.
W obrzędach chrztu powinna uczestniczyć cała rodzina dziecka.
Gdy dziecko dojdzie do używania rozumu, powinno sumiennie wykonywać obietnice, złożone w jego imieniu przez rodziców chrzestnych. Pożyteczną rzeczą jest ponawiać obietnice, złożone przy chrzcie, szczególnie przy bierzmowaniu, pierwszej Komunii świętej i w Wigilię Wielkanocną.
http://liturgia.wiara.pl/...115658735&katg=
Nie wiem, jak bym postąpił, gdyby matki nie zyczyły sobie ochrzczenia - jak myślicie?
Co powinnam zrobić ? Namawianie jej na ochszczenie dziecka nic nie dało.[/b][/color]
to chrzest bliźniąt stracił wartość w momencie, gdy zagrożenie bezpośredniej utraty życia minęło
O ile chrzest pierwszego dziecka jest od początku nieważny, to chrzest bliźniąt stracił wartość w momencie, gdy zagrożenie bezpośredniej utraty życia minęło
że wiara rodziców jest konieczna do chrztu dziecka?
wiesz- jak chrzcisz dziecko to przed udzieleniem sakramentu rodzice wyznają wiarę i wyrzekają się szatana.. mało tego - po wstępie kapłan zapowiada chrzest w wierze Kościoła w której dziecko zostanie ochrzczone, przypomina że chrzest dokonuje się w wierze rodziców i tylko pod tym warunkiem, a oni mają się z tego obowiązku wywiązać.
trudno by im było to zrobić jeśli by byli niewierzący...
Obowiązki rodziców naturalnych wynikające z faktu chrztu ich dziecka to..
jeśli są niewierzący - znowu, jak to zrobią?
1.Możesz zacytować z liturgii chrzcielnej słowa, które potwierdzają to co piszesz, a mianowicie, że chrzest dokonuje pod tym warunkiem, że rodzice dziecka wywiążą się z obowiązku wychowania w wierze???
moja droga Agnieszko, to jest cytat ze strony braci kapucynów: http://www.albertmakow.pl...g.pl/sakch.html
w dziale c gdzie jest przedstawiona liturgia chrzcielna znajdziesz pytoczony tutaj tekst
napisałam - chrzest będzie udzielony waznie ale niegodziwie (przytoczyłam kanon z Kodeksu Prawa Kanonicznego)
przeczytaj sobie tego posta moze jeszcze raz bo mam wrażenie że tylko się po nim prześlizgnęłaś.
Nie ma tu ani słowa o tym, że chrzest niezaistniewa, o ile rodzice nie wywiążą się z obowiązków, do których się zobowiązali. Ani słowa.
niezaistniewa? łomatko, po jakiemu to?
ja nie pisałam że chrzest nie zaistniał!
pisałam: jest ważny ale niegodziwy!
to co innego!
ale skoro uważasz mnie za nieomylną.. no cóż
-wyrzeczenie się zła ;
Po wstępie kapłan zapowiada chrzest w wierze Kościoła w której dziecko zostanie ochrzczone, [b]przypomina że chrzest dokonuje się w wierze rodziców [b]i tylko pod tym warunkiem, a oni mają się z tego obowiązku wywiązać
[nie ma w prawodawstwie kśocielnym czegoś takiego jak anulowanie i to czegokolwiek...natomist trzeba mieć świadomość że szafarz może nie dopuścić do udzielenia sakramentu chrztu jeśli stwierdzi że nie ma szans na wychowanie dziecka w wierze katolickiej...
wiesz - to trochę na zasadzie jak moja ciotka która została stratowana przez krowę, nogę ma w stanie straszliwym, nie do opisania, a na nasze nalegania żeby poszła jak najszybciej do lekarza twierdzi, że nie, bo ona się modli.
Drogi Pana Boga do człowieka i z człowiekiem są baardzo często nieoczywiste..
Jeśli On przyjął do Kościoła dziecko niewierzących rodziców, to zatroszczy się też o to, by owoce miały szansę się pojawić. Miały szansę - bo dużo będzie zależało również od samego ochrzczonego
Zapomina się przy tym, że Bóg nakłada na nas obowiązek zrobienia wszystkiego by troszczyć się o własne zbawienie, zdrowie i życie, które nam dał - o nasze talenty.
Owszem - troszczy się o nas, ale grzech zaniedbania jest jednym z podstawowych wykroczeń przeciw Bogu właśnie, popełnianych pod tym szyldem.
Znałam kiedyś osobę, która miała niewierzących rodziców. Została ochrzczona i wiarę przekazala jej jej matka chrzestna. Z nią miała kontakt o wiele lepszy niż z własnymi rodzicami.
W innym przypadku, babcia lub dziadek brali wnuka/wnuczkę za rękę i szli razem do kościoła albo razem klękali do modlitwy.. W innych jeszcze wypadkach dziecko trafiało po prostu na katechezę lub przez jakiegoś kumpla do wspólnoty..
1. Ochrzić można zawsze i każdego
